Chyba nikt jeszcze nie sprawił, że znalazłem się przed taką zagwozdką. Opis dziesięciu ulubionych płyt z zeszłego roku to już jest kolosalna kłoda pod nogami, biorąc pod uwagę płodność dobrych premier ostatnimi czasy, a gdzie tam dopiero krążki z nieokreślonej ramy czasowej (a niech mnie!). Dlatego na przekór, podkuszony pewnym prywatnym zdarzeniem…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gang Starr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gang Starr. Pokaż wszystkie posty
11 sierpnia 2011
19 kwietnia 2011
RECENZJA: Cok Remixuje Guru Of GangStarr: Tribute [2011, Wyt4nie Records]
Gang Starr vs. CokPołączeni przez zbieg okoliczności, rozłączeni przez intrygi. Niemniej jednak stworzyli unikatowe brzmienie, wznosząc pasjonujący hip-hop o krok w górę i niejednokrotnie narzucając pewne trendy. Wszechmogący geniusz gramofonów i Akai MPC, wraz z współziomkiem o nadprzyrodzonym i rozpoznawalnym głosie. Jedynie dla niedowiarków formalnie przestali istnieć w 2003 roku, gdyż ich muzyka nadal wypełnia przytłaczające ściany pokoju każdego niepoprawnego fanatyka. Niezliczonych dowodów szukać na próżno, każdy świadomy słuchacz znajdzie ich w przysłowiową cholerę. DJ Premier i Guru zapisali złote karty historii, których wydźwięk i brzmienie jest niezastąpione, niedoścignione i nieporównywalne.
6 października 2010
Polish Tribute to Guru (Sosnowiec 2010)
Dziewiętnasty dzień kwietnia przyniósł obficie niewesołe wieści i niestety już na zawsze będzie wygłaszał rocznicę śmierci pewnej autorytatywnej osobowości. Ponieważ zostawił nas wielki mentor i zewsząd poważany człowiek. Założyciel legendarnego kolektywu Gang Starr; autor niebagatelnej fuzji jazzu z rapem pod postacią cenionej serii Jazzmatazz; współtwórca sukcesów legendarnych nazw z rapowego półświatka, takich jak Jeru The Damaja, Group Home, Afu-Ra, czy Bahamadia, którzy z kolei krzewili inspirację dla szanowanych nazwisk na świecie, nawet z naszego rodzimego podwórka! Indywidualność, której nieodłącznym mianownikiem był uniwersalizm, przesiąknięty najważniejszymi wartościami. Dla najbliższych Keith Elam, jednakże dla sympatyków gatunku Guru (Gifted Unlimited Rhymes Universal, Baldhead Slick, Don Gurrizy). Zakładam, że statystyki katowania w odtwarzaczach wplecionych powyżej produkcji, zapewne odnotowały kolosalną zwyżkę tego dnia.
30 lipca 2010
"Guru with the mic and Premier raise the anchor swiftly"
Uważam, że w kulturze hip-hop gram rolę fanatyka. Owszem, również i sympatykiem możesz mnie śmiało nazwać, lecz potraktuję to jako ujmę. Podpatruje sobie czasami świat b-boys, staram się wyłapywać jakieś świeże panele i zastanawiam się, dlaczego gramofony są takie drogie. I obłąkany taką rutyną tak sobie żyję i dyndam. Nie ukrywam natomiast, że największą uwagę poświęcam muzyce.
28 lipca 2010
Gang Starr - Step in the arena [Chrysalis, 1991]
Nowojorski kanon brzmienia stanowi pewnego rodzaju logotyp, trademark. Kiedyś natomiast, sięgnął niemalże gwiazd, niczym niejednokrotnie Jerry Rice w finałach Super Bowl. Dwie nieomal legendarne już twarze, wówczas reprezentujące teksańską i bostońską ziemię, zostały połączone przeznaczeniem w kręgach ulic Nowego Jorku. A dokładniej Brooklynu, gwoli ścisłości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Rzuć okiem na najpopularniejsze wpisy...
-
Nowojorski kanon brzmienia stanowi pewnego rodzaju logotyp, trademark. Kiedyś natomiast, sięgnął niemalże gwiazd, niczym niejednokrotnie...
-
Jeden z najlepszych, najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych bboys na polskiej scenie. A przynajmniej najwyższy. Mateusz Godlewski – na ...
-
Pamiętam mniej więcej pewien dylemat z naszej zawile wątpliwej mentalności. Ubieranie jaskrawych, kraciastych pantalonów z domieszką purpury...



